Historyjka #00326771
Kolega z pracy pochwalił się dziś, że w końcu „zaliczył” żonę szefa. Tylko że ja pracuję dla własnych rodziców.
Kolega z pracy pochwalił się dziś, że w końcu „zaliczył” żonę szefa. Tylko że ja pracuję dla własnych rodziców.
Byłem wczoraj na grillu u szefostwa. Przed wyjściem wziąłem lek przeciwbólowy na plecy, bo strasznie mnie bolały. Na grillu wypiłem kilka kieliszków i okazało się, że lekarstwo nie do końca lubi się z alkoholem. Obudził…
Moja koleżanka z pracy była już w zaawansowanej ciąży. Nie byłem z nią w jakiś świetnych relacjach i rzadko rozmawialiśmy, dlatego też nie wiedziałem, kiedy ma datę porodu. Kilka tygodni później zobaczyłem, że schudła i…
Uwielbiam rysować i dotychczas myślałam, że wychodzi mi to całkiem nieźle. Ostatnio moje koleżanki dobrały się do teczki z moimi dziełami. Wreszcie wyciągnęły dwa i zaczęły wychwalać, że świetnie wyszedł, że zdecydowani…
Podczas wieczornych igraszek z mężem on nagle „zmiękł”. Zapytałam, co się stało, a on odpowiedział, że chyba zaraz zaśnie — po czym oparł się o mnie i faktycznie usnął.
Właśnie się dowiedziałam, że nie jestem taka beznadziejna, a portfolio, które wysyłałam do kilku instytucji wcale nie pozostało bez odpowiedzi. Jak się o tym dowiedziałam? Szukając koperty, usłyszałam jak rodzice rozmaw…
Przed chwilą wysłałam chłopakowi wpis z pewnej strony, w którym napisane było, że śpiąc obok kogoś kogo się kocha poprawia się jakość naszego snu, łatwiej nam się jest obudzić itp. Liczyłam, że odpowie mi czymś romantyc…
Dziś wypadał mój "dyżur"z dziećmi, więc tradycyjnie rano zabawa z moim 19miesięcznym synkiem. Oczywiście mały nie omieszkał zrobić porannej duuużej kupy w pampersa. Więc papier toaletowy poszedł w ruch i ogarniałem ten …
Dziś na skrzyżowaniu jakiś facet wjechał mi z impetem w tył samochodu. Po wstępnej ocenie niemałych szkód zaczął na mnie krzyczeć, że to ewidentnie moja wina, bo „nie mogłem nie zauważyć”, że jego auto jest stare, hamul…
Poszłam na randkę w ciemno. Po dziesięciu minutach facet oświadczył: „Nie chcę być niemiły, ale twoja twarz... cóż, chyba właśnie po to wymyślono alkohol”.
Jako wzorowy student dostawałem całkiem pokaźne stypendium. Pracę obroniłem w czerwcu, jako pierwsza osoba na roku. W nagrodę nie dostałem już stypendium za wrzesień — ponad tysiąc złotych — które dostali koledzy, którz…
Załatwiałem coś na mieście. Wróciłem do auta, a tam cały bok porysowany i stłuczone przednie światło. Za wycieraczką była jakaś kartka i miałem nadzieję, że to dane kontaktowe do sprawcy, ale niestety myliłem się. Spraw…
Jestem singielką z przymusu. Przeglądając internet w pracy, trafiłam na świetny przepis na sałatkę i postanowiłam zrobić ją sobie wieczorem na kolację. Wysłałam sobie link mailem, żeby nie zapomnieć, ale kompletnie o ty…
Oświadczyłem się swojej wieloletniej dziewczynie. Nie powiedziała „nie”, nie zemdlała, nie popłakała się. Po prostu wybałuszyła oczy i ze zdumieniem zapytała: „...ale... dlaczego?”.
Wczoraj były urodziny mojej dziewczyny, przyszło mnóstwo jej znajomych i oczywiście ja też. Wypiłem stanowczo za dużo — film urwał mi się w połowie imprezy. Rano budzę się w domu, wchodzę na Facebooka, a tam dziesiątki …
Podczas zajęć nie mogłem się powstrzymać od ziewnięcia. Ziewnąłem tak mocno, że wyskoczyła mi szczęka i musiałem jechać na pogotowie. A to ja akurat prowadziłem te zajęcia.
Zawsze miałam problemy ze swoją teściową. (Kobieta jest typowym 'mocherem'). Zawsze obwiniała mnie i krytykowała za wszystko. Bo przecież to moja wina, że wynieśliśmy się do większego miasta, na pewno zabraniam mężowi z…
Przyjechałem odwiedzić rodzinne strony, nie byłem tu osiem lat. Przy piwiarni spotkałem kolegę z sąsiedztwa, mojego rówieśnika. Zapraszam go, namawiam na „colę”, a on stanowczo odmawia, bo bardzo się spieszy do domu. Rz…
Kilka lat temu pracowałam na nocną zmianę i nad ranem wracałam do domu na wsi. Zauważyłam poboczem idącego mężczyznę z ogromnym plecakiem. Droga szła ostro pod górę, więc zatrzymałam się i zapytałam, czy go podwieźć. Tr…
Moja żona powiedziała dzisiaj naszemu 7 letniemu synkowi, że wygląda zupełnie jak ja. Młody wpadł w histerię i przez dobre 20 min krzyczał i szlochał, że "będzie grzeczny, ale nie chce wyglądać jak tata".