Historyjka #49929750

Byłem wczoraj na grillu u szefostwa. Przed wyjściem wziąłem lek przeciwbólowy na plecy, bo strasznie mnie bolały. Na grillu wypiłem kilka kieliszków i okazało się, że lekarstwo nie do końca lubi się z alkoholem. Obudziłem się rano i dowiedziałem, że na imprezie rozebrałem się do naga, wskoczyłem na stół i wylądowałem prosto w torcie.
297

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #87674280

Podczas zajęć nie mogłem się powstrzymać od ziewnięcia. Ziewnąłem tak mocno, że wyskoczyła mi szczęka i musiałem jechać na pogotowie. A to ja akurat prowadziłem te zajęcia.

KFZD.pl 263 0

Historyjka #20723539

Byłam na rozmowie o pracę. Wypadłam naprawdę dobrze i udało mi się przedstawić z najlepszej strony, jako kreatywna, szybko-myśląca i łatwo ucząca się osoba. Moi rozmówcy byli wyraźnie oczarowani, dopóki przy wyjściu z p…

KFZD.pl 393 0

Historyjka #00326771

Kolega z pracy pochwalił się dziś, że w końcu „zaliczył” żonę szefa. Tylko że ja pracuję dla własnych rodziców.

KFZD.pl 298 0

Historyjka #66334134

Gotując, odłożyłam na bok obrączkę i wpadłam w panikę, gdy nie mogłam jej potem znaleźć. W trakcie poszukiwań przybiegł do mnie zapłakany trzyletni synek — założył sobie moją obrączkę na penisa i nie mógł jej zdjąć. Pod…

KFZD.pl 398 0