Byłem wczoraj na grillu u szefostwa. Przed wyjściem wziąłem lek przeciwbólowy na plecy, bo strasznie mnie bolały. Na grillu wypiłem kilka kieliszków i okazało się, że lekarstwo nie do końca lubi się z alkoholem. Obudziłem się rano i dowiedziałem, że na imprezie rozebrałem się do naga, wskoczyłem na stół i wylądowałem prosto w torcie.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz