Właśnie się dowiedziałam, że nie jestem taka beznadziejna, a portfolio, które wysyłałam do kilku instytucji wcale nie pozostało bez odpowiedzi. Jak się o tym dowiedziałam? Szukając koperty, usłyszałam jak rodzice rozmawiają: "Cholera, ona znowu chce coś wysłać! Następne odpowiedzi też trzeba spalić, żeby jej się w głowie nie poprzewracało..."
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz