Historyjka #80453801

Moja koleżanka z pracy była już w zaawansowanej ciąży. Nie byłem z nią w jakiś świetnych relacjach i rzadko rozmawialiśmy, dlatego też nie wiedziałem, kiedy ma datę porodu. Kilka tygodni później zobaczyłem, że schudła i zapytałem: "Jak tam dzidziuś?". W odpowiedzi usłyszałem: "Nie żyje". Czułem się jakby mnie ktoś zdzielił z całej siły w twarz.
296

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #45750211

Spotykałem się z dziewczyną od dwóch lat, z czego drugi rok praktycznie na odległość, bo wyjechałem na studia. Ona jest rok młodsza i miała do mnie dołączyć. Zaraz po maturze postanowiła mnie zostawić, ponieważ nie będz…

KFZD.pl 152 0

Historyjka #92074674

Właśnie się dowiedziałam, że nie jestem taka beznadziejna, a portfolio, które wysyłałam do kilku instytucji wcale nie pozostało bez odpowiedzi. Jak się o tym dowiedziałam? Szukając koperty, usłyszałam jak rodzice rozmaw…

KFZD.pl 277 0

Historyjka #43223857

Pracuję jako ratownik na pływalni. Dzisiaj starszy pan, który codziennie rano przychodzi w bardzo ciasnym stroju kąpielowym podszedł do mnie i oznajmił: "Nie chcę, żebyś przypadkiem zaczął mieć sny erotyczne ze mną w ro…

KFZD.pl 401 0

Historyjka #17808758

Po powrocie z urlopu okazało się że w pracy mamy nową praktykantkę - rehabilitantkę. Ogólnie wydawała mi się dość wycofana, więc nie nawiązywałam z nią kontaktu. Dziś musiałam zrobić inwentaryzację sprzętu w gabinetach.…

KFZD.pl 481 0