Historyjka #85332871
Moja dziewczyna zerwała ze mną, wręczając mi zwykłą kartkę urodzinową z pożegnalnym liścikiem w środku.
Moja dziewczyna zerwała ze mną, wręczając mi zwykłą kartkę urodzinową z pożegnalnym liścikiem w środku.
Ostatnio na światłach zwróciłem uwagę pewnemu kierowcy... Teraz chodzę ze złamanym żebrem. — Zaimportowano jako przykładową historyjkę testową z yafud.pl.
Kilka lat temu pracowałam na nocną zmianę i nad ranem wracałam do domu na wsi. Zauważyłam poboczem idącego mężczyznę z ogromnym plecakiem. Droga szła ostro pod górę, więc zatrzymałam się i zapytałam, czy go podwieźć. Tr…
Przez wiele miesięcy rozmawiałam z pewnym facetem przez internet. Byliśmy w podobnym wieku i znaliśmy nawzajem swoje imiona. Nigdy nie prosił o zdjęcia, bo twierdził, że jestem na tyle wyjątkowa, że nawet gdybym była br…
Firmę, w której pracuję, przejął syn dotychczasowego właściciela. Pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było zwolnienie mnie, bo „moje wyniki sprzedażowe są beznadziejne”. Problem w tym, że pracowałem w dziale kadr, a nie w spr…
Moja 93-letnia babcia strasznie się kiwała podczas chodzenia, ciągle się potykała i prawie przewracała. Zaniepokojeni tym rodzice wezwali karetkę. Babcia, choć już niezbyt kumata, dała się bez problemu zabrać do szpital…
Mieliśmy trzecią rocznicę ślubu. Po romantycznej kolacji i niespodziewanym rejsie łódką w świetle księżyca, odrzuciła moje próby „rozgrzania atmosfery”, tłumacząc, że seks w takiej scenerii „byłby zbyt banalny”.
Na balu z okazji zakończenia roku zorganizowano konkurs na mistera szkoły. Ku mojemu zdziwieniu wygrałem. Pochwaliłem się tym rodzicom, a oni odpowiedzieli tylko, że dziwi ich, że wziąłem to na poważnie.
Poszłam na randkę w ciemno. Po dziesięciu minutach facet oświadczył: „Nie chcę być niemiły, ale twoja twarz... cóż, chyba właśnie po to wymyślono alkohol”.
Moja dziewczyna od dziś świętuje sylwestra — to znaczy spakowała do torby dwa szampany, szczoteczkę do zębów i bieliznę, po czym oznajmiła, że wróci dopiero w Nowym Roku. Mówiła zupełnie poważnie i mnie ze sobą nie zabr…
Byłem wczoraj z dziewczyną i całkiem ostro się zabawialiśmy, gdy nagle zadzwonił mój ojciec. Po krótkiej rozmowie odłożyłem telefon, jakby nigdy nic, i wróciliśmy do zabawy — było gorąco, głośno, bez hamulców. Na koniec…
Odebrałam dziś paczkę z figurkami zamówionymi na tort weselny. Narzeczony był pod wrażeniem, dziwiło go tylko, że są tak dokładnie wykonane — „ale ta suknia panny młodej jest jakaś pokraczna, może to robiła praktykantka…
Na swoje szesnaste urodziny dostałem od babci w prezencie profesjonalny zestaw do manicure. Zaznaczę, że jestem chłopakiem i nigdy się nie malowałem.
Mam dwie siostry — młodszą i starszą. Ta młodsza ma zaledwie 7 lat i niedawno poszła do podstawówki. Pewnego dnia starsza malowała się przed wyjściem, a mała przyglądała się temu z zaciekawieniem. Padł dialog: — Co robi…
Wybraliśmy się z narzeczonym i naszym siedmiomiesięcznym szczeniakiem na mały piknik. Gdy nasz pies zobaczył wielkiego owczarka, od razu położył się przed nim i zaczął się turlać, zachęcając do zabawy. Owczarek najwyraź…
Jestem singielką z przymusu. Przeglądając internet w pracy, trafiłam na świetny przepis na sałatkę i postanowiłam zrobić ją sobie wieczorem na kolację. Wysłałam sobie link mailem, żeby nie zapomnieć, ale kompletnie o ty…
Jako wzorowy student dostawałem całkiem pokaźne stypendium. Pracę obroniłem w czerwcu, jako pierwsza osoba na roku. W nagrodę nie dostałem już stypendium za wrzesień — ponad tysiąc złotych — które dostali koledzy, którz…
Mój ginekolog się przeprowadził, więc poszłam do specjalisty poleconego przez mamę. Nie zdziwił mnie jego podeszły wiek, za to zdziwiło mnie bardzo, że zmarł w trakcie badania — to była dla mnie już zupełna niespodziank…
Zapuszczałem brodę od paru miesięcy. Uważałem, że gęsty, długi zarost bardzo do mnie pasuje, ale żona zagroziła, że nie wpuści mnie więcej do łóżka, jeśli w końcu się nie ogolę na zero. Nie miałem wyjścia i pozbyłem się…
Przyjechałem odwiedzić rodzinne strony, nie byłem tu osiem lat. Przy piwiarni spotkałem kolegę z sąsiedztwa, mojego rówieśnika. Zapraszam go, namawiam na „colę”, a on stanowczo odmawia, bo bardzo się spieszy do domu. Rz…