Mam dwie siostry — młodszą i starszą. Ta młodsza ma zaledwie 7 lat i niedawno poszła do podstawówki. Pewnego dnia starsza malowała się przed wyjściem, a mała przyglądała się temu z zaciekawieniem. Padł dialog: — Co robisz? — Maluję się. — A co teraz rozmazujesz na twarzy? — Korektor. Chodziło oczywiście o korektor do twarzy, ale mała zrozumiała to inaczej. Poszła do swojego pokoju i, żeby być jak siostra, posmarowała sobie całą twarz białym korektorem do papieru. Mieliśmy potem nie tylko problem z jego zmyciem, ale po godzinie dodatkowo wyskoczyła jej wysypka i zaczęła mieć problemy z oddychaniem — skutki uczulenia.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz