Moja 93-letnia babcia strasznie się kiwała podczas chodzenia, ciągle się potykała i prawie przewracała. Zaniepokojeni tym rodzice wezwali karetkę. Babcia, choć już niezbyt kumata, dała się bez problemu zabrać do szpitala na badania. Pobrano krew, zrobiono kilka innych badań — nic nie wskazywało na problemy z błędnikiem czy inne dolegliwości. W końcu lekarz, chcąc dokładnie obejrzeć jej nogi i miednicę, poprosił o rozebranie babci. I wtedy się wyjaśniło — ubierając ją rano w pośpiechu, włożyłam jej obie nogi w jedną nogawkę majtek, dlatego biedaczka nie mogła utrzymać równowagi.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz