Historyjka #87242134
Byłam z trzyletnią córką na spacerze. W pewnym momencie zauważyła psa podnoszącego nogę pod ścianą. Kucnęła, żeby dokładnie mu się przyjrzeć, po czym wstała, zbulwersowana rozłożyła ręce i oznajmiła głośno: „Mamo, ten p…
Bo czasem życie stwierdza, że dzisiaj będzie ten dzień. Auto się zepsuje, kawa się wyleje, kurier nie zadzwoni, a szef przypomni sobie o projekcie sprzed trzech miesięcy.
Dodaj swoją historięByłam z trzyletnią córką na spacerze. W pewnym momencie zauważyła psa podnoszącego nogę pod ścianą. Kucnęła, żeby dokładnie mu się przyjrzeć, po czym wstała, zbulwersowana rozłożyła ręce i oznajmiła głośno: „Mamo, ten p…
Poszliśmy z chłopakiem odebrać moje pierwsze okulary. Założyłam je w sklepie, żeby zobaczyć, jak w nich wyglądam. Spojrzałam w lustro i powiedziałam: „Wyglądam okropnie”, mając na myśli oczywiście same okulary. Na to mó…
Wróciłem dziś z dwutygodniowego wyjazdu służbowego. Moja żona, gdy wróciła z pracy, przeszła obok mnie kompletnie mnie ignorując, żeby przywitać się i pobawić z naszym psem. Kiedy jej to wypomniałem, odparła tylko: „No …
Poszłam z czteroletnią córką na pierwszą wizytę do logopedy. Pani zadawała standardowe pytania — czy ma zwierzątko, jakie itd. W końcu spytała, jak ma na imię mamusia. Córka odpowiada: „No, mamusia!”. Po kilku takich ru…
Dostałem awans w pracy i jednocześnie przeniesienie do innego działu. Moim pierwszym zadaniem jest zwolnienie mojego przyszłego teścia — tego samego, który załatwił mi tę pracę ponad dwa lata temu.
Zostałem zwolniony dyscyplinarnie, bo w zeszły weekend wpłynęła fala skarg od klientów na moje chamskie zachowanie. Tyle że w ten weekend akurat miałem wolne — w piątek nieopatrznie zostawiłem w pracy plakietkę z imieni…
Jakiś czas temu dostałam dziwnego SMS-a od nieznajomego numeru. Wiadomość zaczynała się odważnie: „Cześć ślicznotko, dzięki za numer, świetny masz tyłeczek :))”. Z dalszej wymiany wynikało, że facet poderwał jakąś dziew…
Pojechaliśmy z żoną do kina. Zaparkowaliśmy i jak zwykle podszedł do nas „stacz” z ofertą popilnowania samochodu. Normalka w Łodzi, ale ten akurat rzucił: „Witam pana kierownika, nic się pan nie zmienia, auto to samo, t…
Podjechałem kiedyś na stację benzynową od strony parkingu, a moja dziewczyna weszła do środka po coś do picia. Wyszła, rozejrzała się w prawo i w lewo, spojrzała nawet w moją stronę, po czym wsiadła do zupełnie innego s…
Oświadczyłem się swojej wieloletniej dziewczynie. Nie powiedziała „nie”, nie zemdlała, nie popłakała się. Po prostu wybałuszyła oczy i ze zdumieniem zapytała: „...ale... dlaczego?”.