Historyjka #99943987

Pojechaliśmy z żoną do kina. Zaparkowaliśmy i jak zwykle podszedł do nas „stacz” z ofertą popilnowania samochodu. Normalka w Łodzi, ale ten akurat rzucił: „Witam pana kierownika, nic się pan nie zmienia, auto to samo, tylko dziewczyna zawsze inna”. Tekst znany chyba już wszystkim... poza moją żoną, która potraktowała go zupełnie poważnie.
149

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #61790310

Wróciłem dziś z dwutygodniowego wyjazdu służbowego. Moja żona, gdy wróciła z pracy, przeszła obok mnie kompletnie mnie ignorując, żeby przywitać się i pobawić z naszym psem. Kiedy jej to wypomniałem, odparła tylko: „No …

KFZD.pl 94 0

Historyjka #43223857

Pracuję jako ratownik na pływalni. Dzisiaj starszy pan, który codziennie rano przychodzi w bardzo ciasnym stroju kąpielowym podszedł do mnie i oznajmił: "Nie chcę, żebyś przypadkiem zaczął mieć sny erotyczne ze mną w ro…

KFZD.pl 401 0

Historyjka #28659110

Moją żona przyszła do mnie zapłakana bo "rzucił ją"jej kochanek. Nawet nie potrafię opisać mojego szoku ani awantury, którą jej zrobiłem. Moja jeszcze małżonka, nie potrafi zrozumieć zamieszania bo "wydawało jej się, że…

KFZD.pl 179 0

Historyjka #46387356

Byłam wczoraj na próbie zespołu znajomych. W pewnym momencie zaczęli mnie namawiać, żebym poszła na wokal, na co ja odpowiedziałam, że jeśli jest rzecz której naprawdę nie potrafię, to jest to śpiew. Na co mój obecny pr…

KFZD.pl 169 0