Wróciłem dziś z dwutygodniowego wyjazdu służbowego. Moja żona, gdy wróciła z pracy, przeszła obok mnie kompletnie mnie ignorując, żeby przywitać się i pobawić z naszym psem. Kiedy jej to wypomniałem, odparła tylko: „No ale przecież jego nie widziałam cały dzień!”.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz