Historyjka #16164131
Dziś wyjmowałam z piekarnika lazanię, gdy nagle usłyszałam przeraźliwy huk. Ze strachu upuściłam naczynie i się rozbiło. Nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać — kilka godzin gotowania poszło na marne, bo przestraszy…
Bo czasem życie stwierdza, że dzisiaj będzie ten dzień. Auto się zepsuje, kawa się wyleje, kurier nie zadzwoni, a szef przypomni sobie o projekcie sprzed trzech miesięcy.
Dodaj swoją historięDziś wyjmowałam z piekarnika lazanię, gdy nagle usłyszałam przeraźliwy huk. Ze strachu upuściłam naczynie i się rozbiło. Nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać — kilka godzin gotowania poszło na marne, bo przestraszy…
Przypadkiem trafiłam w lokalnej telewizji na reportaż o rosnącej przestępczości w naszym mieście. W pewnym momencie dostrzegłam moją zalaną w trupa nastoletnią córkę, wygłupiającą się w tle za plecami reportera.
Czytam świetny kryminał, który trzyma mnie w napięciu od pierwszej strony. Wczoraj przewracam kartkę i widzę odręczny dopisek na górze: „Lauren zabija Paula na końcu... następnym razem lepiej mnie nie wkurzaj!”. To zems…
Wczoraj mój chłopak miał wypadek. Kiedy byliśmy już w szpitalu, chciałam powiadomić jego rodziców, więc zadzwoniłam pod numer zapisany w telefonie jako „Mamuśka”. Odebrała starsza kobieta i od razu zapytała: „Czemu dziś…
Obudziłam się dziś rano, kiedy mąż delikatnie ściągał ze mnie kołdrę. Myślałam, że szykuje coś romantycznego. Zrozumiałam, o co naprawdę chodzi, dopiero gdy otworzyłam oczy — w nocy kot zwymiotował na całą pościel.
Mieszkamy w starym, piętrowym domu razem z przyjaciółmi — my z mężem na dole, oni na górze. Oboje remontowaliśmy w tym samym czasie swoje mieszkania, a po skończonych pracach wyjechaliśmy razem na tygodniowy odpoczynek.…
Mieszkam w dziesięciopiętrowym bloku. Niedawno, wychodząc z psem, gwałtownie otworzyłam drzwi wyjściowe, nie zauważając, że tuż za nimi ktoś stoi. Był to mój niewidomy sąsiad — uderzyłam go drzwiami tak mocno, że złamał…
Zewsząd polecano mi pewien szampon do włosów — podobno przeznaczony dla niemowląt, ale uwielbiany też przez dorosłe użytkowniczki. Kupiłam więc buteleczkę z buzią niemowlaka na etykiecie, postawiłam rano w łazience i po…
Tak się zdenerwowałem podczas oświadczyn, że zwymiotowałem. Mojej wybrance zrobiło się od tego słabo i również zwymiotowała. Cóż, zupełnie inaczej wyobrażałem sobie ten romantyczny moment.
Byłem z dziewczyną w galerii handlowej, ubrany byle jak, bo wychodziliśmy w pośpiechu. Czekając na nią pod toaletą, jeden z „potrzebujących” wcisnął mi do ręki monetę. Widząc moją zbulwersowaną minę, dodał tylko: „złotó…