Wczoraj mój chłopak miał wypadek. Kiedy byliśmy już w szpitalu, chciałam powiadomić jego rodziców, więc zadzwoniłam pod numer zapisany w telefonie jako „Mamuśka”. Odebrała starsza kobieta i od razu zapytała: „Czemu dziś nie przyszedłeś, tygrysku? Łóżko już dla ciebie grzeję”.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz