Historyjka #89756942

Zewsząd polecano mi pewien szampon do włosów — podobno przeznaczony dla niemowląt, ale uwielbiany też przez dorosłe użytkowniczki. Kupiłam więc buteleczkę z buzią niemowlaka na etykiecie, postawiłam rano w łazience i poszłam do pracy. Niedługo potem dzwoni mąż, że zaprasza mnie na kolację do restauracji. Nie zastanawiałam się nad okazją, bo często tak robił. Na miejscu zobaczyłam u niego uśmiech, jakiego jeszcze nigdy nie widziałam, i usłyszałam: „Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że zostanę tatą... to w łazience to taka sugestia, prawda?”. Nie jestem w ciąży — i szczerze mówiąc, sądziłam, że w ogóle nie chcemy mieć dzieci.
26

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #45242680

Kupiłem żonie na urodziny drogą elektroniczną bieżnię, o której marzyła od miesięcy. Jej reakcja? Krzyknęła: „Myślisz, że jestem gruba?!” i wybuchnęła płaczem.

KFZD.pl 478 0

Historyjka #10607931

Tak się zdenerwowałem podczas oświadczyn, że zwymiotowałem. Mojej wybrance zrobiło się od tego słabo i również zwymiotowała. Cóż, zupełnie inaczej wyobrażałem sobie ten romantyczny moment.

KFZD.pl 492 0

Historyjka #24221472

Niecały rok temu byłam w Paryżu. Ze znajomymi weszliśmy na wieżę Eiffla, było przepięknie. Nagle podeszło do mnie dwóch mężczyzn z pytaniem „Can we take a photo with you?”. Odpowiedziałam „Sure, why not?”, ustawiliśmy s…

KFZD.pl 323 0

Historyjka #12929673

Odebrałam dziś paczkę z figurkami zamówionymi na tort weselny. Narzeczony był pod wrażeniem, dziwiło go tylko, że są tak dokładnie wykonane — „ale ta suknia panny młodej jest jakaś pokraczna, może to robiła praktykantka…

KFZD.pl 101 0