Historyjka #71427561
Wyciągałam prześcieradło z górnej półki w szafie i wtedy na twarz skoczył mi spanikowany kot i boleśnie mnie podrapał. Pierwszy problem jest taki, że ja nie mam kota, a drugi taki, że nie mam pojęcia jak dostał się do m…
Dołączył/a 2026-07-13 15:11:09
Wyciągałam prześcieradło z górnej półki w szafie i wtedy na twarz skoczył mi spanikowany kot i boleśnie mnie podrapał. Pierwszy problem jest taki, że ja nie mam kota, a drugi taki, że nie mam pojęcia jak dostał się do m…
Mój wujek po śmierci swojego niepełnosprawnego syna wystawił elektryczny wózek wart 20 tysięcy złotych na allegro w cenie 5 tysięcy, ale zadzwonił do niego chłopak, że potrzebuję akurat takiego wózka, ale ma tylko 2800 …
Powiedziałam mojej mamie o postanowieniu, które podjęłam. Powiedziałam, że chcę poczekać z seksem do ślubu. Jako, że pochodzę z bardzo katolickiej rodziny, myślałam, że będzie ze mnie dumna, a ona tylko wybuchła śmieche…
Uwielbiam rysować i dotychczas myślałam, że wychodzi mi to całkiem nieźle. Ostatnio moje koleżanki dobrały się do teczki z moimi dziełami. Wreszcie wyciągnęły dwa i zaczęły wychwalać, że świetnie wyszedł, że zdecydowani…
Przybiegłam do kuchni zmachana i zauważyłam w szklance żółty napój stojący obok butelki oranżady o tym samym kolorze. Szybko wypiłam zawartość kubka, lecz w smaku był bardzo gorzki. Kiedy do kuchni weszła mama, zapytała…
Wracam w sobotę, w południe do domu z bardzo ciężkimi siatkami pełnymi zakupów. Ręce mi opadają, siatki się rozwalają, ledwo doczołgałam się do drzwi. Dobijam się energicznie, bo nie mam ani siły ani możliwości,żeby wyc…
Kilka miesięcy przed ślubem razem z narzeczoną, jak to jest nowym okolicznym zwyczajem, zrobiliśmy listę rzeczy, których jeszcze nie mamy a bardzo by nam się przydały w nowym mieszkaniu. Listę otrzymali nasi świadkowie,…
Obudziłam się nad ranem z ustami i nosem zakrytymi przez mojego 5 letniego synka. Spojrzał na mnie zdziwiony i powiedział "Mamo, nie powinnaś się obudzić, powinnaś teraz umrzeć". Boję się teraz własnego syna.
Obudziłam się dzisiaj z jakimś robalem w uchu i za nic nie mogłam go wyjąć. Pojechałam do lekarza gdzie okazało się, że to karaluch, Doktor chciał go wykurzyć wodą, ale paskudny robal tylko od tego spuchł i zaszył się j…
Moja koleżanka z pracy była już w zaawansowanej ciąży. Nie byłem z nią w jakiś świetnych relacjach i rzadko rozmawialiśmy, dlatego też nie wiedziałem, kiedy ma datę porodu. Kilka tygodni później zobaczyłem, że schudła i…