Obudziłam się dzisiaj z jakimś robalem w uchu i za nic nie mogłam go wyjąć. Pojechałam do lekarza gdzie okazało się, że to karaluch, Doktor chciał go wykurzyć wodą, ale paskudny robal tylko od tego spuchł i zaszył się jeszcze głębiej. Właśnie miałam zabieg wyciągania karalucha, kawałek po kawałku z własnego ucha.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz