Mój wujek po śmierci swojego niepełnosprawnego syna wystawił elektryczny wózek wart 20 tysięcy złotych na allegro w cenie 5 tysięcy, ale zadzwonił do niego chłopak, że potrzebuję akurat takiego wózka, ale ma tylko 2800 złotych. Wujek ma dobre serce, więc za tyle mu sprzedał. Po pewnym czasie okazało się, że nabywca wystawił ten sam wózek, również na allegro, za 14 tysięcy.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz