Wyciągałam prześcieradło z górnej półki w szafie i wtedy na twarz skoczył mi spanikowany kot i boleśnie mnie podrapał. Pierwszy problem jest taki, że ja nie mam kota, a drugi taki, że nie mam pojęcia jak dostał się do mnie do domu. Największy problem jest jednak taki, że mimo 2 godzinnych poszukiwań nie udało mi się go znaleźć.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz