Wczoraj poszłam z moim chłopakiem, z którym jestem już pięć lat, na kolację do restauracji. W pewnym momencie uklęknął i wypowiedział te trzy słowa, na które tak długo czekałam: „Wyjdziesz za mnie?”. Zaskoczona i zachwycona krzyknęłam „tak”, po czym dodał, że nie kupił mi pierścionka, bo wszystkie oszczędności wydał na laptopa marki Apple.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz