Wczoraj potwierdziły się moje przypuszczenia — jestem w ciąży. Mój narzeczony stwierdził, że powinniśmy udawać, że nic się nie zmieniło i wcale nie spodziewamy się dziecka. Jego zdaniem „maluch sam zrozumie, że go nie chcemy, i sobie pójdzie”. Nie dość, że zaliczyłam wpadkę, to jeszcze musiałam ją zaliczyć z takim idiotą.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz