Historyjka #28659110
Moją żona przyszła do mnie zapłakana bo "rzucił ją"jej kochanek. Nawet nie potrafię opisać mojego szoku ani awantury, którą jej zrobiłem. Moja jeszcze małżonka, nie potrafi zrozumieć zamieszania bo "wydawało jej się, że…
Moją żona przyszła do mnie zapłakana bo "rzucił ją"jej kochanek. Nawet nie potrafię opisać mojego szoku ani awantury, którą jej zrobiłem. Moja jeszcze małżonka, nie potrafi zrozumieć zamieszania bo "wydawało jej się, że…
Wracam w sobotę, w południe do domu z bardzo ciężkimi siatkami pełnymi zakupów. Ręce mi opadają, siatki się rozwalają, ledwo doczołgałam się do drzwi. Dobijam się energicznie, bo nie mam ani siły ani możliwości,żeby wyc…
Z przerażeniem odkryłem, że moja żona ugniata ziemniaki na puree... gołymi stopami. Twierdzi, że to zdrowy, naturalny sposób, który przy okazji oczyszcza jej stopy. Puree jadamy co najmniej raz w tygodniu.
Obudziłam się dziś rano, kiedy mąż delikatnie ściągał ze mnie kołdrę. Myślałam, że szykuje coś romantycznego. Zrozumiałam, o co naprawdę chodzi, dopiero gdy otworzyłam oczy — w nocy kot zwymiotował na całą pościel.
Zewsząd polecano mi pewien szampon do włosów — podobno przeznaczony dla niemowląt, ale uwielbiany też przez dorosłe użytkowniczki. Kupiłam więc buteleczkę z buzią niemowlaka na etykiecie, postawiłam rano w łazience i po…
Kupiłem żonie na urodziny drogą elektroniczną bieżnię, o której marzyła od miesięcy. Jej reakcja? Krzyknęła: „Myślisz, że jestem gruba?!” i wybuchnęła płaczem.
Mieliśmy trzecią rocznicę ślubu. Po romantycznej kolacji i niespodziewanym rejsie łódką w świetle księżyca, odrzuciła moje próby „rozgrzania atmosfery”, tłumacząc, że seks w takiej scenerii „byłby zbyt banalny”.
Zapuszczałem brodę od paru miesięcy. Uważałem, że gęsty, długi zarost bardzo do mnie pasuje, ale żona zagroziła, że nie wpuści mnie więcej do łóżka, jeśli w końcu się nie ogolę na zero. Nie miałem wyjścia i pozbyłem się…
Wróciłem dziś z dwutygodniowego wyjazdu służbowego. Moja żona, gdy wróciła z pracy, przeszła obok mnie kompletnie mnie ignorując, żeby przywitać się i pobawić z naszym psem. Kiedy jej to wypomniałem, odparła tylko: „No …
Pojechaliśmy z żoną do kina. Zaparkowaliśmy i jak zwykle podszedł do nas „stacz” z ofertą popilnowania samochodu. Normalka w Łodzi, ale ten akurat rzucił: „Witam pana kierownika, nic się pan nie zmienia, auto to samo, t…
Dziś rano mój mąż po przebudzeniu powiedział: „Dzień dobry, moja piękności”. Byłam zachwycona — ostatnio nie układało się między nami najlepiej i od miesięcy nie mówił do mnie w ten sposób. Cały urok prysł, gdy zrozumia…