Wracałem w nocy samochodem tuż za VW Golfem, którego styl jazdy — zygzaki, zjeżdżanie na przeciwny pas — jednoznacznie wskazywał na pijanego kierowcę. Nie tolerując pijaństwa za kółkiem, wyjąłem telefon i zadzwoniłem pod 112, żeby zgłosić swoje podejrzenia. Zanim się dodzwoniłem, zobaczyłem za sobą policyjne światła. Nieoznakowany radiowóz mnie zatrzymał i dostałem mandat za rozmowę przez telefon w trakcie jazdy. Tłumaczenia nic nie dały, a kierowca Golfa, widząc policję, zdążył się w międzyczasie ulotnić.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz