Historyjka #42990623

Szukałam dorywczej pracy na wakacje. Zaciekawiło mnie ogłoszenie — salon masażu szuka pani, bez doświadczenia, elastyczne godziny, gwarantowane szkolenie. Napisałam maila, dostałam adres i godzinę spotkania. Miejsce było spory kawał od centrum, więc prawie godzinę jechałam autobusem. Na miejscu dostałam pyszną mrożoną kawę, a właścicielka zaczęła tłumaczyć szczegóły oferty. Nie dawała mi dojść do słowa, a ja słuchałam z rosnącym przerażeniem — okazało się, że to nie żaden salon masażu, tylko agencja towarzyska. Jej syn zdążył mi jeszcze zaprezentować tyle gadżetów erotycznych, że chyba żaden sex-shop nie ma takiego asortymentu. Na pytanie, czemu w ogłoszeniu było o masażu, odpowiedzieli, że to po to, żeby zwabić potencjalne pracownice. Wyszłam stamtąd w pośpiechu, życząc im w duchu powodzenia w rekrutacji.
179

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #17808758

Po powrocie z urlopu okazało się że w pracy mamy nową praktykantkę - rehabilitantkę. Ogólnie wydawała mi się dość wycofana, więc nie nawiązywałam z nią kontaktu. Dziś musiałam zrobić inwentaryzację sprzętu w gabinetach.…

KFZD.pl 481 0

Historyjka #67302141

Rano czułam się bardzo słabo — zawroty głowy, bóle brzucha — ale nie mogłam sobie pozwolić na nieobecność, bo dopiero wczoraj zaczęłam nową pracę. Skończyło się na tym, że ledwo dotarłam do biura i musiałam biec do toal…

KFZD.pl 99 0

Historyjka #40268261

Jestem headhunterem w agencji rekrutacyjnej. Musiałem dziś oddzwonić do kandydata o nazwisku „Fiut”. Tak mnie rozbierał śmiech, że kilka razy ćwiczyłem początek rozmowy: „Halo, czy to pan Fiut?”. W końcu uznałem, że jes…

KFZD.pl 358 0

Historyjka #43557229

Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej. Po krótkiej, miłej konwersacji rekruter nagle zadał pytanie: „ile to 7 razy 8?”. Z nerwów odpowiedziałam: „38”. Mina rekrutera — bezcenna.

KFZD.pl 372 0