Historyjka #76202576

Moi „koledzy” z pracy strasznie się dziś nudzili i dla rozrywki przywiązali mnie taśmą do krzesła, próbując zaśmiać mnie na śmierć. Brzmi absurdalnie, ale po dwudziestu minutach naprawdę czułem się jak w torturach, więc z ulgą przyjąłem, gdy do biura wparował nasz szef, pytając, co to za krzyki. Niestety źle oceniłem sytuację — szef z radością przyłączył się do „zabawy”.
465

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #49929750

Byłem wczoraj na grillu u szefostwa. Przed wyjściem wziąłem lek przeciwbólowy na plecy, bo strasznie mnie bolały. Na grillu wypiłem kilka kieliszków i okazało się, że lekarstwo nie do końca lubi się z alkoholem. Obudził…

KFZD.pl 297 0

Historyjka #40683197

Byłam na firmowej imprezie integracyjnej — grillowaliśmy nad jeziorem. Siedzieliśmy przy stole, gdy nagle poczułam swędzenie w nosie. Nie zdołałam się powstrzymać i kichnęłam, obficie obryzgując siedzącego naprzeciwko p…

KFZD.pl 132 0

Historyjka #87674280

Podczas zajęć nie mogłem się powstrzymać od ziewnięcia. Ziewnąłem tak mocno, że wyskoczyła mi szczęka i musiałem jechać na pogotowie. A to ja akurat prowadziłem te zajęcia.

KFZD.pl 263 0

Historyjka #42990623

Szukałam dorywczej pracy na wakacje. Zaciekawiło mnie ogłoszenie — salon masażu szuka pani, bez doświadczenia, elastyczne godziny, gwarantowane szkolenie. Napisałam maila, dostałam adres i godzinę spotkania. Miejsce był…

KFZD.pl 179 0