Byłam na firmowej imprezie integracyjnej — grillowaliśmy nad jeziorem. Siedzieliśmy przy stole, gdy nagle poczułam swędzenie w nosie. Nie zdołałam się powstrzymać i kichnęłam, obficie obryzgując siedzącego naprzeciwko prezesa.
Obudziłam się dziś otoczona grupą ludzi. Nie byłoby w tym nic zabawnego, gdyby nie fakt, że zasnęłam na kanapie w salonie, naga, przykryta tylko cienkim kocykiem. Moi rodzice akurat urządzali przyjęcie i nie uznali za k…
Byłem wczoraj na grillu u szefostwa. Przed wyjściem wziąłem lek przeciwbólowy na plecy, bo strasznie mnie bolały. Na grillu wypiłem kilka kieliszków i okazało się, że lekarstwo nie do końca lubi się z alkoholem. Obudził…
Moi „koledzy” z pracy strasznie się dziś nudzili i dla rozrywki przywiązali mnie taśmą do krzesła, próbując zaśmiać mnie na śmierć. Brzmi absurdalnie, ale po dwudziestu minutach naprawdę czułem się jak w torturach, więc…
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz