Historyjka #40683197

Byłam na firmowej imprezie integracyjnej — grillowaliśmy nad jeziorem. Siedzieliśmy przy stole, gdy nagle poczułam swędzenie w nosie. Nie zdołałam się powstrzymać i kichnęłam, obficie obryzgując siedzącego naprzeciwko prezesa.
132

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #48610252

Obudziłam się dziś otoczona grupą ludzi. Nie byłoby w tym nic zabawnego, gdyby nie fakt, że zasnęłam na kanapie w salonie, naga, przykryta tylko cienkim kocykiem. Moi rodzice akurat urządzali przyjęcie i nie uznali za k…

KFZD.pl 111 0

Historyjka #49929750

Byłem wczoraj na grillu u szefostwa. Przed wyjściem wziąłem lek przeciwbólowy na plecy, bo strasznie mnie bolały. Na grillu wypiłem kilka kieliszków i okazało się, że lekarstwo nie do końca lubi się z alkoholem. Obudził…

KFZD.pl 297 0

Historyjka #76202576

Moi „koledzy” z pracy strasznie się dziś nudzili i dla rozrywki przywiązali mnie taśmą do krzesła, próbując zaśmiać mnie na śmierć. Brzmi absurdalnie, ale po dwudziestu minutach naprawdę czułem się jak w torturach, więc…

KFZD.pl 465 0

Historyjka #68553891

Zasnąłem wczoraj na imprezie w niewłaściwym momencie. Efekt? Obudziłem się bez brwi — ktoś je ogolił dla żartu.

KFZD.pl 321 0