Stoję w kolejce w sklepie, przede mną matka z małym synkiem. Chłopak próbuje włożyć chleb do torby, ale mu się wysypuje. Podnosi go z podłogi i mówi do mamy: „to było przez przypadek”. Matce się wyrwało: „a wiesz, co jeszcze bywa przez przypadek?”, na co dziecko: „...ja?”. Mina wszystkich w sklepie — bezcenna.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz