Pracuję jako ankieterka telefoniczna. Nie mam wpływu na to, do kogo dzwonię — komputer sam wybiera numer, a ankiety są anonimowe, więc nie znam osoby po drugiej stronie. Ostatnio dodzwoniłam się do jakiegoś dziecka, może pięcio-, sześcioletniego. Zapytałam, czy mogę rozmawiać z osobą dorosłą — dostałam w odpowiedzi jakieś bełkotanie, więc powtórzyłam pytanie: „Czy mogę porozmawiać z mamą albo tatą?”. „Ale ja jestem w domu dziecka” — odpowiedziało dziecko.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz