Historyjka #80334477

Poszłam dziś do pracy na ranną zmianę, choć powinnam się pojawić dopiero po południu — chciałam po prostu pomóc koleżance. Zrobiłyśmy wszystko we dwie, choć to ja odwaliłam większość roboty. Wyszłam o 15, wiedząc, że o 16:30 przychodzi klient (jedyny powód, dla którego szef kazał mi dziś przyjść). Leciałam w strugach deszczu tam i z powrotem, żeby dowiedzieć się, że klient przełożył wizytę na jutro. Koleżanka „zapomniała” mi o tym zadzwonić.
355

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #47357688

Czekałem ponad 40 minut w ulewnym deszczu na żonę, która miała po mnie podjechać po pracy. Rozładowała mi się komórka, więc nie mogłem nawet zadzwonić i zapytać, czemu się spóźnia. W pewnym momencie, przemoczony i solid…

KFZD.pl 206 0

Historyjka #44513888

Dzisiaj miałam mieć pierwszy dzień wolny od bardzo dawna. Nieopatrznie powiedziałam szefowi, że może do mnie dzwonić jeśli działo by się coś naprawdę złego. Do południa zadzwonił 3 razy. Spytać jak działa fax, powiedzie…

KFZD.pl 96 0

Historyjka #67302141

Rano czułam się bardzo słabo — zawroty głowy, bóle brzucha — ale nie mogłam sobie pozwolić na nieobecność, bo dopiero wczoraj zaczęłam nową pracę. Skończyło się na tym, że ledwo dotarłam do biura i musiałam biec do toal…

KFZD.pl 99 0

Historyjka #25448316

Dziś rano PKP zaskoczyło mnie jak nigdy. Mam pociąg o 7:02, a że mieszkam dwie minuty od stacji, wyszedłem jak zwykle o 6:55. Gdy wchodziłem na peron o 6:58, ku mojemu zdumieniu pociąg był już daleko — stałem się świadk…

KFZD.pl 480 0