Historyjka #47357688

Czekałem ponad 40 minut w ulewnym deszczu na żonę, która miała po mnie podjechać po pracy. Rozładowała mi się komórka, więc nie mogłem nawet zadzwonić i zapytać, czemu się spóźnia. W pewnym momencie, przemoczony i solidnie już wściekły, uświadomiłem sobie, że żona wzięła dziś wolne — a ja sam przyjechałem do pracy autem, które stało jakieś 30 metrów od miejsca, w którym czekałem.
206

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #15460991

Pożyczyłem dziewczynie samochód. Dowiedziałem się w ten sposób, jak daleko można dojechać z przebitą oponą, a potem praktycznie bez niej... całkiem daleko.

KFZD.pl 122 0

Historyjka #87663787

Musiałem kupić nowy kask. W sklepie sportowym został tylko jeden w moim rozmiarze i dobrym kolorze. Pół godziny po zakupie zaczęła mnie swędzieć głowa. Okazało się, że w ramach „promocji” dostałem gratisowe wszy.

KFZD.pl 347 0

Historyjka #63906138

Wracałem do domu z potrzebą fizjologiczną w brzuchu. Zza krzaków wyszedł policjant drogówki z lizakiem w ręku. Pomyślałem: nie wytrzymam, zaraz się posikam. A to był dopiero preludium do czegoś poważniejszego. Zatrzymał…

KFZD.pl 416 0

Historyjka #59135192

Godzina szczytu w zakorkowanym Londynie, auta suną w żółwim tempie. Widzę, że z bocznej uliczki jakaś dziewczyna w wielkim terenowym aucie próbuje się wcisnąć do ruchu — zatrzymuję się i daję jej znak, żeby jechała. Rus…

KFZD.pl 151 0