Mój mąż wrócił tak pijany z wypadu z kumplami, że zamiast do łazienki, poszedł się wysikać do kociej kuwety. Nie spodziewał się chyba, że kot uzna to za naruszenie swojego terytorium i zaatakuje go w najczulszy punkt. Krzyk mojego męża obudził chyba całą okolicę.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz