Wpadłem z niespodzianką do dziewczyny — przywiozłem kwiaty i jedzenie z jej ulubionej knajpy. Po obiedzie zrobiło się „gorąco” i po raz pierwszy skończyliśmy w łóżku. Od tamtej pory jej kot mnie nie znosi — nieustannie na mnie syczy i atakuje znienacka. Cały jestem w bolesnych zadrapaniach od tego zazdrosnego futrzaka.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz