Historyjka #59135192

Godzina szczytu w zakorkowanym Londynie, auta suną w żółwim tempie. Widzę, że z bocznej uliczki jakaś dziewczyna w wielkim terenowym aucie próbuje się wcisnąć do ruchu — zatrzymuję się i daję jej znak, żeby jechała. Ruszam za nią i od razu widzę, że coś jest nie tak — na kolejnych dwóch światłach gaśnie jej silnik, a na trzecim skrzyżowaniu jej masywny Nissan Patrol wjeżdża mi tyłem na maskę. Okazało się, że dziewczyna ostatni raz siedziała za kierownicą w dniu zdanego egzaminu na prawo jazdy — pięć lat wcześniej! Terenówkę pożyczyła od siostry dziesięć minut wcześniej, bo musiała pilnie zawieźć psa do weterynarza.
151

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #55935778

Dziś na skrzyżowaniu jakiś facet wjechał mi z impetem w tył samochodu. Po wstępnej ocenie niemałych szkód zaczął na mnie krzyczeć, że to ewidentnie moja wina, bo „nie mogłem nie zauważyć”, że jego auto jest stare, hamul…

KFZD.pl 271 0

Historyjka #63906138

Wracałem do domu z potrzebą fizjologiczną w brzuchu. Zza krzaków wyszedł policjant drogówki z lizakiem w ręku. Pomyślałem: nie wytrzymam, zaraz się posikam. A to był dopiero preludium do czegoś poważniejszego. Zatrzymał…

KFZD.pl 416 0

Historyjka #47357688

Czekałem ponad 40 minut w ulewnym deszczu na żonę, która miała po mnie podjechać po pracy. Rozładowała mi się komórka, więc nie mogłem nawet zadzwonić i zapytać, czemu się spóźnia. W pewnym momencie, przemoczony i solid…

KFZD.pl 206 0

Historyjka #15460991

Pożyczyłem dziewczynie samochód. Dowiedziałem się w ten sposób, jak daleko można dojechać z przebitą oponą, a potem praktycznie bez niej... całkiem daleko.

KFZD.pl 122 0