Historyjka #69522769

Dawny kumpel zaprosił mnie na chrzciny córki. Pomyślałem, że warto przynieść jakiś drobny prezent. W sklepie sprzedawczyni poleciła mi zestaw płyt na dobranoc. Na przyjęciu, przy otwieraniu prezentów, mama dziecka rozpłakała się. Chwilę później dowiedziałem się, że dziewczynka urodziła się głucha, a jej mama bardzo ciężko to przeżywa.
497

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #74971363

Pracuję jako opiekunka do dziecka, w domu moich pracodawców. Akurat trwał remont łazienki. Dziecko już spało. Fachowiec od remontu głośno coś tam wyburzał, a mnie strasznie chciało się siku. Czekałam, licząc na przerwę …

KFZD.pl 20 0

Historyjka #45579290

Jestem księdzem. W zeszłą sobotę udzielałem ślubu i w kazaniu skupiłem się na przysłowiu „miłość jest ślepa”. Miałem przygotowany piękny tekst o tym, że wcale tak nie jest, bo Bóg pozwala nam dostrzegać w współmałżonku …

KFZD.pl 24 0

Historyjka #63072649

Poszłam kiedyś do sklepu po zakupy. Stanęłam w kolejce, za mną ustawiło się kilka osób, ale nie zwracałam na to uwagi, bardziej zainteresowana nabiałem przy ladzie. Gdy kupiłam, co chciałam, sprzedawczyni zapytała, czy …

KFZD.pl 261 0

Historyjka #86833710

Poznałam dziś dawnych licealnych znajomych męża na zjeździe z okazji dwudziestolecia matury. Bawiłam się świetnie, dopóki mój małżonek nie przedstawił mnie swojej wielkiej szkolnej miłości jako „koleżankę z pracy”.

KFZD.pl 108 0