Dawny kumpel zaprosił mnie na chrzciny córki. Pomyślałem, że warto przynieść jakiś drobny prezent. W sklepie sprzedawczyni poleciła mi zestaw płyt na dobranoc. Na przyjęciu, przy otwieraniu prezentów, mama dziecka rozpłakała się. Chwilę później dowiedziałem się, że dziewczynka urodziła się głucha, a jej mama bardzo ciężko to przeżywa.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz