Historyjka #51839608

Zwiedzałam sobie spokojnie miasto, gdy zauważyłam faceta celującego we mnie aparatem. Poirytowana zapytałam: „Czy pozwoliłam robić sobie zdjęcia?”. Odpowiedział: „Nie. Ale mogłaby się pani wreszcie odsunąć, żebym mógł zrobić zdjęcie mojej rodzinie!”. Odwróciłam się — rzeczywiście, tuż za mną stała jego żona z dziećmi.
249

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #24221472

Niecały rok temu byłam w Paryżu. Ze znajomymi weszliśmy na wieżę Eiffla, było przepięknie. Nagle podeszło do mnie dwóch mężczyzn z pytaniem „Can we take a photo with you?”. Odpowiedziałam „Sure, why not?”, ustawiliśmy s…

KFZD.pl 323 0

Historyjka #97946592

Impreza w knajpie ze znajomymi. Lekko podpity zacząłem gładzić po kolanie dziewczynę siedzącą obok, z którą przyjechałem. Wtedy przyszedł SMS od koleżanki siedzącej naprzeciwko: „To moja noga. Jej jest trochę bardziej w…

KFZD.pl 450 0

Historyjka #36768452

Wczoraj wieczorem mąż wrócił z solidnie zakrapianej imprezy. Wtoczył się po schodach, dowlókł do kuchni, odsunął „coś”, co blokowało mu dostęp do lodówki, wyjął piwo, po czym odstawił to „coś” z powrotem na miejsce. Tym…

KFZD.pl 34 0

Historyjka #45579290

Jestem księdzem. W zeszłą sobotę udzielałem ślubu i w kazaniu skupiłem się na przysłowiu „miłość jest ślepa”. Miałem przygotowany piękny tekst o tym, że wcale tak nie jest, bo Bóg pozwala nam dostrzegać w współmałżonku …

KFZD.pl 24 0