Historyjka #59841414

Zostałem napadnięty przez dresiarza na osiedlu. Jestem dość wysportowany, przez kilka lat trenowałem boks, więc szybko go obezwładniłem. Gdy leżał, wyciągnąłem mu z kieszeni nóż i kastet, po czym zadzwoniłem po policję. Patrol przyjechał sprawnie, zabrali napastnika, spisali protokół i zabezpieczyli „narzędzia”. Jakiś czas później wezwano mnie na przesłuchanie — i, o dziwo, zeznawałem jako podejrzany, nie jako ofiara. Okazało się, że napastnik zeznał, iż kastet należy do mnie, a w protokole policyjnym rzeczywiście zapisano, że znaleziono go przy mnie.
441

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #66034583

Kilka lat temu padłam ofiarą kradzieży. Zgłosiłam to na policji, ale ktoś zdążył na mój dowód wziąć kredyt. Sprawcy kradzieży ani pożyczkobiorcy nigdy nie ustalono. Jak się o tym dowiedziałam? Kadrowa poinformowała mnie…

KFZD.pl 469 0

Historyjka #18013285

Wczoraj, na dobry początek dnia, zostałem pobity, a moja głowa zaliczyła mycie w sedesie. Powód? Kilku szkolnych "patriotów"dowiedziało się od mojego kumpla, że mój dziadek służył w Wermachcie i uznali za stosowne profi…

KFZD.pl 224 0

Historyjka #63361650

Jechałem samochodem, gdy zobaczyłem na poboczu kobietę z ewidentnymi kłopotami z autem. Zjechałem, żeby zapytać, czy pomóc, a ona zaczęła się na mnie drzeć, że pewnie jestem złodziejem albo gwałcicielem. Wzywała pomocy,…

KFZD.pl 72 0

Historyjka #84428882

Zostałem zwolniony dyscyplinarnie, bo w zeszły weekend wpłynęła fala skarg od klientów na moje chamskie zachowanie. Tyle że w ten weekend akurat miałem wolne — w piątek nieopatrznie zostawiłem w pracy plakietkę z imieni…

KFZD.pl 400 0