Pod nieobecność rodziców zaprosiłam do domu mojego chłopaka, żebyśmy mogli "zająć się sobą". Kiedy już obydwoje byliśmy praktycznie bez niczego, nagle zgrzytnął zamek w drzwiach... Niewiele myśląc, szybko zamknęłam mojego chłopaka na balkonie i opuściłam rolety. Do domu wszedł mój tata, zlustrował mój strój który założyłam na szybko, i stwierdził że zapomniał jednej rzeczy. Cały czas podejrzliwie mi się przyglądał... Kiedy już myślałam, że wyjdzie podszedł do balkonu i powiedział: "Otworzę, niech się przewietrzy". Jakiego było jego zdziwienie, kiedy zobaczył tam mojego chłopaka, który chował się za leżakiem...
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz