Zwykły "seans filmowy"z dziewczyną powoli zmierzał do seksu. Filmy stały się już tylko nieznaczącym tłem, a my stawaliśmy się coraz bardziej napaleni. Był tylko jeden mały problem - skończyły się gumki, a że była niedziela (w dodatku TAK GORĄCA, że nie chciało mi się nigdzie lecieć), to nie było o nie łatwo. Musieliśmy postawić na kreatywność. Tak, dobrze się domyślacie: padło na reklamówkę. Ubrałem się jako-tako, popędziłem do kuchni, poszperałem po szafkach - i nagle OJCIEC zaskakuje mnie swoim "CZEGO SZUKASZ, TO MOŻE POMOGĘ". W sumie co mi szkodzi - pomógł znaleźć rolkę torebek śniadaniowych i - nic nie mówiąc - biegiem wróciłem do pokoju. Szczegóły już pomijam - powiem tylko, że nie polecam. Gdy już zaczynało być ciekawie, usłyszałem złowieszcze "DEJ TE TORBY, SZYNKĘ CHCĘ SCHOWAĆ". Tak, wszedł do pokoju. Odruchowo wyjąłem z niej interes. Ona zdołała się szybko zakryć kocykiem, ja już niestety nie. Nie sposób było nie zauważyć torebki na TYM miejscu. Ojciec wpadł w histeryczny śmiech. Długo nie zapomnę tego zażenowania. Pobiegł do salonu, matka zaczęła coś wrzeszczeć. Sodoma i Gomoria. Bilans? Dziewczyna nie chce do mnie przychodzić, ojciec śmieje się na sam mój widok, matka nie zamiaru ze mną rozmawiać, a TAM piecze mnie już od trzech dni. YAFUD, panie i panowie,
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz