Pojechałam na weekend do chłopaka. Wieczorem położyliśmy się do łóżka, żeby jeszcze trochę pogrzeszyć — zrobiło się miło i przyjemnie, byliśmy już półnadzy, gdy nagle do pokoju weszła jego mama i z szerokim uśmiechem powiedziała: „A wiecie, że macie moją kołdrę?”.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz