Historyjka #69320316

Od dłuższego czasu nie układa nam się z mężem najlepiej, więc poszliśmy na terapię małżeńską. Kiedy w końcu wyrzuciłam z siebie to, co mi leżało na sercu, mąż spojrzał na mnie i stwierdził, że w ogóle nie rozumie, co chcę powiedzieć. Terapeutka powtórzyła słowo w słowo to, co przed chwilą powiedziałam, a on się wściekł i wykrzyknął: „A ty oczywiście nie mogłaś tak tego ująć?”.
147

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #16908295

Mój mąż stwierdził dziś: „To jakieś czary — rzucam brudne ciuchy na podłogę wieczorem, a rano znikają i po jakimś czasie wracają czyste i wyprasowane w szafie!”. No tak, czary...

KFZD.pl 430 0

Historyjka #36768452

Wczoraj wieczorem mąż wrócił z solidnie zakrapianej imprezy. Wtoczył się po schodach, dowlókł do kuchni, odsunął „coś”, co blokowało mu dostęp do lodówki, wyjął piwo, po czym odstawił to „coś” z powrotem na miejsce. Tym…

KFZD.pl 34 0

Historyjka #00297840

Jestem z chłopakiem od trzech lat. Powoli zaczynamy myśleć o wspólnym wynajęciu mieszkania. Powiedziałam o tym rodzicom i chyba był to dla nich potężny szok, bo oznajmili, że jeśli się wyprowadzę, to mnie wyrzucą z domu.

KFZD.pl 133 0

Historyjka #27975118

Mój ojciec to typowy polski „katol” — nie znosi inności, a o Żydach ma bardzo złe zdanie. Ostatnio zaczęliśmy się interesować historią naszej rodziny. Wczoraj ojciec dowiedział się, że sam jest Żydem, a dziadkowie podcz…

KFZD.pl 290 0