Dziś przypadła nasza dziewiąta rocznica ślubu. Mój ukochany mąż oczywiście zapomniał, a gdy dostał ode mnie drogi zegarek, o którym marzył, i delikatnie zasugerowałam romantyczną kolację na jego uczczenie — rzucił we mnie plikiem bonów zniżkowych do McDonalda, mówiąc, żebym sobie „zaszalała”.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz