Dostałem dwa SMS-y naraz. Chcąc odpisać kumplowi, przez przypadek kliknąłem w kontakt drugiego nadawcy, którego prawie nie znam. Pisał, że właśnie wraca z pogrzebu babci i że trumna była otwarta. Wiadomość, którą mu przez pomyłkę wysłałem, brzmiała: „Hahaha, wow, zboczeńcu! Jestem pewien, że cię to podnieciło!”.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz