Historyjka #79129800

Byłam u chłopaka. Gdy miałam już wychodzić, zaproponował, że mnie odprowadzi. W windzie zaczął się wygłupiać, podskoczył, a ponieważ winda jest stara, zacięła się od nagłego szarpnięcia. Na pomoc czekaliśmy cztery godziny, bo żadne z nas nie miało akurat pieniędzy na koncie, żeby wezwać serwis.
307

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.

Dodaj komentarz

Podobne historyjki

Historyjka #10699143

Wczoraj potwierdziły się moje przypuszczenia — jestem w ciąży. Mój narzeczony stwierdził, że powinniśmy udawać, że nic się nie zmieniło i wcale nie spodziewamy się dziecka. Jego zdaniem „maluch sam zrozumie, że go nie c…

KFZD.pl 158 0

Historyjka #36605399

Ostatniego dnia delegacji w RPA miałem wypadek. Przewodnik doradził mi jednak, że dla mojego zdrowia lepiej będzie nie odwiedzać tamtejszych szpitali, tylko wytrzymać do Europy. Kolejne trzy godziny odprawy i piętnaście…

KFZD.pl 400 0

Historyjka #87663787

Musiałem kupić nowy kask. W sklepie sportowym został tylko jeden w moim rozmiarze i dobrym kolorze. Pół godziny po zakupie zaczęła mnie swędzieć głowa. Okazało się, że w ramach „promocji” dostałem gratisowe wszy.

KFZD.pl 347 0

Historyjka #47357688

Czekałem ponad 40 minut w ulewnym deszczu na żonę, która miała po mnie podjechać po pracy. Rozładowała mi się komórka, więc nie mogłem nawet zadzwonić i zapytać, czemu się spóźnia. W pewnym momencie, przemoczony i solid…

KFZD.pl 206 0