Amatorsko zajmuję się fotografią — głównie zdjęciami z rodzinnych uroczystości typu śluby czy komunie, ale próbuję też sił w fotografii mody i aktu. Mam już sporą galerię aktów mojej dziewczyny, której jednak nigdzie nie publikuję — trzymam ją tylko na płytach, bo gdyby dowiedziała się o tym jej rodzina, byłoby z nami krucho. Jakiś czas temu wpadł do mnie kolega z pracy. Zostawiłem go w salonie, który jest jednocześnie moją pracownią, i poszedłem do kuchni zrobić kawę. Wieczorem dostałem od niego SMS-a, żebym sprawdził swoje płytki ze zdjęciami, bo dla żartu poprzekładał je do innych pudełek. Kiedy dokładnie to sprawdziłem, okazało się, że przez tę zamianę zamiast zdjęć z komunii najmłodszego wnuka wysłałem dziadkom mojej dziewczyny fotki z jej nagiej sesji.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz