Akcja dzieje się na oddziale chirurgii. Nie jestem specjalnie postawny, mam długie włosy, które dla wygody splatam w warkocz — tak też robiłem tego ranka, siedząc tyłem do drzwi. Nagle usłyszałem wesoły głos, najwyraźniej nowej pielęgniarki: „Jak się dziś panna czuje?!”. Odwróciłem się zaskoczony. Spojrzała na mój zarost i zrobiła zdziwioną minę, po czym wyszła. Po chwili usłyszałem jej szept na korytarzu: „Gosiu, o Boże, w życiu nie widziałam takiej brzydkiej dziewczyny! To już obraza boska tak się zapuścić!”. Nie powiem, było mi miło.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz