Zaraz po moim własnym ślubie kościelnym, podczas składania życzeń, podszedł do mnie jakiś dziadek i zapytał, czy słyszałem, jak „vagina jego żony zamknęła się bezpowrotnie”. Nie zważając na moją zszokowaną minę, dodał jeszcze: „Witamy w małżeństwie, frajerze!”.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz