Wracałem od dziewczyny autobusem miejskim. Usiadłem z tyłu, gdzie były trzy miejsca — po prawej, przy oknie, siedział jakiś żul, między nami wolne miejsce. Naprzeciwko, kilka metrów dalej, za dwiema szybami z drzwiami wyjściowymi między nimi, siedziała para. Po pięciu minutach jazdy spojrzałem w stronę faceta metr ode mnie — masturbował się, patrząc na tę dziewczynę naprzeciwko.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz