Starsza pani stojąca przede mną w kolejce do kasy nieświadomie upuściła kartę płatniczą. Podniosłem ją i oddałem właścicielce. W zamian usłyszałem dzikie wrzaski i oskarżenia, że próbowałem ją okraść. Dopiero po przyjeździe policji udało się to wyjaśnić. Nie zapomnę tych wszystkich zdegustowanych spojrzeń ludzi, którzy wzięli mnie za złodzieja. Od samej zainteresowanej nie usłyszałem nawet zwykłego przepraszam.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz