Z dziewczyną, z którą byłem przez rok, w każdy piątek spotykała się ona z przyjaciółką — jedyny wieczór w tygodniu, gdy ta miała dla niej czas. Ja wtedy widywałem się z kumplami, więc mi to nie przeszkadzało. W ostatni piątek, czekając w kolejce do toalety w klubie, zobaczyłem, jak z kabiny wychodzi moja dziewczyna z tą „przyjaciółką” — a raczej „przyjacielem”, z którym najwyraźniej łączyła ją bardzo bliska relacja.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz