Tydzień temu byłem u dziewczyny. Z radością oznajmiła, że oddaje laptopa do czyszczenia znajomemu informatykowi — stwierdziłem, że to dobry pomysł, bo ostatnio miała trochę wirusów i się zacinał. Dziś przyszła do mnie zapłakana z tym laptopem — okazało się, że nie dość, że wrócił brudny, to jeszcze wszystko z dysku zostało wykasowane. Chyba nie o to czyszczenie jej chodziło.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz