Oglądaliśmy z mężem program o tym, jak zadowolić kobietę, gdzie powiedziano, że najlepsza pozycja dla faceta o mniejszych rozmiarach to „na pieska”. Kilka dni później zaproponowałam zalotnie: „może dzisiaj na pieska?”, a on śmiertelnie się obraził, bo uznał, że sugeruję, że jest mały, i wpędzam go w kompleksy.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/a.
Dodaj komentarz